Witam wszystkich serdecznie. Dzisiaj chciałabym zaproponować Wam coś wyjątkowego. Nie będzie to danie o polskich korzeniach. Tym razem to coś, co przybyło do nas z bardzo dalekich krajów, a mianowicie chutney. Jak możemy przeczytać tutaj, to dodatek pochodzący z Indii. Tak więc dzisiaj zapachnie odrobinę orientalnie ;)
Oto, czego potrzebuję do zrobienia tej potrawy:
3 łyżki pestek z dyni
600 g młodej cukinii
1 puszka mandarynek
800 g brzoskwiń (bez skórki i pestek)
3 łyżki octu winnego
3 łyżki cukru
½ łyżeczki suszonej bazylii
Pierwsza rzecz, którą robię to prażę pestki z dyni (na suchej patelni). Następnie mogę się zająć przygotowaniem cukinii, czyli umyciem, obraniem, wypestkowaniem i pokrojeniem w kostkę. Potrzebuję tylko 600 g cukinii, więc muszę odważyć sobie dokładnie taką właśnie ilość. Teraz muszę odcedzić mandarynki. Sok z puszki przelewam do garnka, dokładam cukinię i gotuję wszystko tak długo, aż cukinia będzie miękka. W międzyczasie myję brzoskwinie, obieram ze skórki, usuwam pestki i kroję w kostkę. Kiedy cukinia jest już miękka, dokładam do garnka przygotowane brzoskwinie, Żelfix i ocet winny, całość dokładnie mieszam i gotuję jeszcze przez 3 minuty. Po tym czasie dodaję mandarynki i pestki z dyni. Całość doprawiam do smaku cukrem i suszoną bazylią i gotuję jeszcze przez 2 minuty.
Pozostaje mi już tylko przełożyć jeszcze gorący chutney do wyparzonych słoiczków, które po napełnieniu odkładam do góry dnem na jakieś 5 minut. To już wszystko :) Ciekawa jestem czy przypadnie Wam do gustu taki rodzaj potrawy. Jakby co, to piszcie. Zapraszam również do naszej galerii. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i do zobaczenia za tydzień :)
