Witam wszystkich serdecznie. Jak już ostatnio wspominałam, powoli wchodzimy w czas przygotowań świątecznych. Wiem, że jeszcze sporo czasu zostało do momentu, kiedy będziecie piec ciasta świąteczne, ale wolę zawczasu zacząć prezentację tych wypieków :) Zatem dzisiaj pokażę Wam jak zrobić keks.
Oto, czego będę potrzebowała do zrobienia ciasta:
Ciasto:
600 g bakalii (rodzynki, kandyzowane owoce np. ananas, papaja, wiśnie)
500 g mąki
1 Proszek do pieczenia 15 g Dr. Oetkera
250 g margaryny
300 g cukru
1 Cukier wanilinowy 8 g Dr. Oetkera
4 jajka
100 ml mleka
Do dekoracji:
2 Lukry gotowe klasyczne Dr. Oetkera
Bakalie
Po pierwsze muszę przygotować bakalie i owoce kandyzowane. W tym celu zalewam je wrzącą wodą, a po minutce odsączam w sicie i odkładam na ręcznik papierowy aby wyschły. Teraz zabieram się za ciasto. Mąkę i proszek do pieczenia mieszam razem, a następnie dokładnie przesiewam. Nie chcę żeby pozostały jakieś grudki i nierówności. Aby nie było zbyt łatwo to od razu zabieram się za trzecią rzecz. Miękką margarynę ucieram tak, aby otrzymać puszystą konsystencję. Dzięki temu mój keks będzie lekki i puszysty :) W międzyczasie dodaję do niej stopniowo cukier, cukier wanilinowy, jajka (każde ucieram po 1.5 minuty i dopiero dokładam kolejne), mleko no i na końcu przesianą wcześniej mąkę z proszkiem do pieczenia. Teraz wszystko mogę już porządnie zmiksować tak abym otrzymała gładkie ciasto. Następnie wcześniej przygotowane bakalie obtaczam w mące i ostrożnie łączę z ciastem.
Masę mam już gotową. Mogę zabrać się za nadanie jej kształtu. Do tego będą mi potrzebne dwie foremki o wymiarach 25×11 cm. Najpierw muszę je wysmarować dokładnie tłuszczem i obsypać mąką. Teraz mogę już przełożyć do nich ciasto, jednocześnie wyrównując powierzchnię. Nie chcę przecież żeby mój keks był krzywy czy nieładny ;)
Foremki wkładam do nagrzanego piekarnika na jakieś 60-70 minut (bez względu na rodzaj piekarnika temperatura to 180 stopni). Po tym czasie wyjmuję je i odstawiam do wystygnięcia. W międzyczasie przygotuję lukier, czyli po prostu rozpuszczę go w kąpieli wodnej. Kiedy ciasta ostygły już wystarczająco, dekoruję ich wierzch lukrem i bakaliami.
To już koniec. Keksy gotowe. Mam nadzieję, że będą znakomicie prezentowały się na Waszych świątecznych stołach :) Jak zwykle zapraszam wszystkich do galerii zdjęć z przygotowania ciast. Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia za tydzień.


{ 1 komentarz… przeczytaj poniżej lubdodaj swój }
Ale Pani tu pyszności prezentuje! Nabrałam ochoty na upieczenie tego keksa i pierniczków. No i nie moge się doczekać sernika toffi. Będę tu często zagladać :)
Pozdrawiam serdecznie z Warszawy, Ola Ruszczyńska.