Lada chwila powitamy Nowy Rok. W całym roku mamy tylko jedną taką niezwykłą noc.
Na pewno macie już przygotowane piękne kreacje sylwestrowe, a w lodówce chłodzi się szampan. W czasie zabawy tanecznej, aby nie opaść z sił, warto przekąsić coś niedużego, ale dodającego energii. Więc dziś zdradzam mój ostatni sekret w tym roku – przepis bez którego nie może się, według moich znajomych, obyć impreza sylwestrowa. Proszę Państwa dziś w roli głównej Babeczki czekoladowo-sernikowe :-)
Składniki na ciasto:
100g masła
30g kakao
100g cukru pudru
100g mąki pszennej
2 jajka
0,5 łyżeczki Proszku do pieczenia Dr. Oetkera
3 łyżki likieru toffi
Masa serowa:
400g Twarogu aksamitnego Dr. Oetkera
2 jajka
1 płaska łyżka mąki pszennej
150g cukru pudru
parę kropli Aromatu pomarańczowego Dr. Oetkera
Dodatkowo:
Konfitura z wiśni lub innych owoców
24 szt. papierowych papilotek
Najpierw przygotuję ciasto. Do rondelka wkładam masło, podgrzewam aż się rozpuści, dodaję kakao i mieszając zagotowuję. Odstawiam do
ostygnięcia. Mąkę mieszam z proszkiem do pieczenia i dodaję do rozpuszczonej masy. Następnie dodaję cukier, jaja i likier i wszystko mieszam mikserem około jednej minuty.
Teraz przygotuję masę serową. Do miski wkładam twaróg, dodaję żółtka, cukier, mąkę i aromat. Wszystko dokładnie miksuję. W drugiej misce ubijam na sztywno pianę z białek. Pianę przekładam do masy i delikatnie mieszam łyżką.
Babeczki piekę w papierowych papilotkach, które włożyłam do silikonowej formy na muffinki. Jeśli nie macie takiej formy możecie piec w samych papilotkach, ale na jedną babeczkę użyjcie po dwie papilotki – jedna włożona w drugą.
Do papierowych foremek nakładam po trochu ciasta czekoladowego, około pół łyżki a na to nakładam masę serową, około jednej łyżki. Foremki powinny być wypełnione ciastem do ¾ wysokości. Babeczki wkładam do podgrzanego piekarnika i piekę około 25 minut w temperaturze 175 stopni. Upieczone i wystudzone babeczki dekoruję konfiturą.
Babeczki serniczkowe już gotowe. Wiem, że smakują wyśmienicie, ale nie zjedzcie od razu wszystkich, bo nic nie zostanie na Sylwestra :-). Zapewniam,że wystudzone smakują równie dobrze jak i ciepłe ;-) Zapraszam do galerii, gdzie możecie obejrzeć jak powstawały.
Przy okazji chciałam Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia noworoczne, wszystkiego co najlepsze, spełnienia najskrytszych marzeń, powodzenia w życiu rodzinnym i zawodowym i oczywiście zawsze udanych, przepysznych wypieków :-)
Życzę udanej zabawy i zapraszam już w nowym roku.
Pani Tereska

{ 2 komentarze… przeczytaj poniżej lub dodaj swój }
Pyszne! Coś niesamowitego, dziękuję pani Teresko!!! Co tydzień będę robiła ta niesamowite frykasy:) Pozdrawiam serdecznie, dużo zdrowia w nadchodzącym nowym roku!!
Dziękuję za życzenia i również życzę wszystkiego co najlepsze w nowych roku! :-)